Zespół Haas stara się od rekompensatę finansową od toru Sepang za kosztowny wypadek Romaina Grosjeana podczas zeszłotygodniowego Grand Prix Formuły 1 w Malezji.
W trakcie drugiej sesji treningowej Francuz wpadł w poślizg przy prędkości około 270 km/h i uderzył w bandę z siłą 17G.
Grosjeanowi nic się nie stało, ale jego bolid uległ poważnemu uszkodzeniu. Przyczyną kraksy była podnosząca się pokrywa studzienki ukryta w krawężniku. Przecięła oponę 31-latkowi.
Jak się okazało, w pokrywie puścił spaw.
Koszt naprawy bolidu Grosjeana oszacowano na około 3/4 miliona dolarów. Podczas upublicznionej przez Formułę Jeden odprawy kierowców w Malezji Lewis Hamilton spytał dyrektora wyścigów z ramienia FIA - Charliego Whitinga, kto zapłaci Haasowi za szkody.
Whiting zasugerował, aby amerykańska stajnia udała się po odszkodowanie do władz toru.
Haas tak też zrobił. Szef teamu Gunther Steiner i dyrektor wykonawczy Sepang - Dato' Razlan Razali rozmawiali w niedzielę rano.
„Nie mogę powiedzieć «Och, ok, odpuśćmy 3/4 miliona, bo ktoś zapomniał czegoś przyspawać. Nie ma sprawy«". - mówił Steiner.
„Płacimy za przybycie tutaj, każdy musi zapłacić. Omawialiśmy sytuację i podeszli do niej bardzo profesjonalnie. Mają ubezpieczenie, zobaczymy, co da się zrobić". - dodał Niemiec, który wcześniej określił całe zdarzenie jako
„nie do przyjęcia".
2017-10-04 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Haas chce odszkodowania od toru Sepang za wypadek Grosjeana