Romain Grosjean ściga się nawet gdy Formuła 1 ma przerwę zimową. Francuz wczoraj zwyciężył w swoim kraju zawody na lodzie z cyklu Trophee Andros.
W piątkowym wyścigu w miejscowości L'Alpe d'Huez położonej w Alpach Francuskich kierowca Haasa dosiadający Renault Clio odpadł po wypadku. Ale i tak nie liczył się w walce o wygraną, czy choćby niższe stopnie podium.
W sobotę jednak już dominował. Był najlepszy kolejno w kwalifikacjach, sesji Super Pole oraz superfinale kategorii Elite Pro. Po ośmiu okrążeniach wyprzedził o prawie sekundę pięciokrotnego mistrza Trophee Andros i lidera klasyfikacji generalnej trwającego sezonu Jeana-Philippe'a Dayrauta.
Na mecie było głośno także o byłym francuskim zawodniku F1 Olivierze Panisie, który... rzucił się z pięściami na Adriena Tambaya. 50-latek wygrał pierwszy wyścig, a w drugim walczył z Tambayem o trzecie miejsce, ale mieli kolizję na samym finiszu.