W przeszłości wielu kierowców Formuły 1 przygotowywało specjalny kask na GP Monako. Aby nie dezorientować widzów, zakazano stosowania różnych schematów graficznych w ciągu jednego sezonu, ale Romain Grosjean przed tegoroczną edycją wyścigu w Księstwie zdołał umieścić na kasku wspomnienie Julesa Bianchiego bez łamania przepisów.
Francuz wystartuje z podobizną rodaka na tylnej części kasku, której nie widać, gdy zawodnik siedzi w bolidzie.
Obok twarzy Bianchiego znalazł się jego numer startowy - 17, a na dole napis przypominający wyczyn kierowcy Marussi z GP Monako 2014. Jules wówczas niespodziewanie zajął 9. miejsce, dzięki czemu zespół z Banbury obecnie znany jako Manor zdobył swoje pierwsze - i wciąż jedyne - punkty w F1.
Kilka miesięcy później Bianchi miał koszmarny wypadek w GP Japonii, po którym zmarł 17 lipca 2015 roku.