Romain Grosjean po zdobyciu 5. miejsca w GP Bahrajnu nazwał imponujący początek startów nowego zespołu Haas w Formule 1 "amerykańskim snem".
Francuz dwa tygodnie temu finiszował na 6. pozycji w inaugurującym sezon GP Australii nieco szczęśliwie, dzisiaj minął metę jeszcze jedną pozycję wyżej mimo drobnej przeciwności losu w postaci wydłużonego ostatniego pit-stopu.
„Niewiarygodne chłopaki - to amerykański sen!" - cieszył się przez radio. Wręcz sensacyjnie jest piąty również w klasyfikacji generalnej i ma tyle samo punktów co czwarty Kimi Raikkonen z Ferrari.
W efektownym wyprzedzaniu rywali Grosjeanowi niewątpliwie pomogły niejednokrotnie supermiękkie opony, ale w rozmowie z dziennikarzami zwracał uwagę również na... hamulce.
„Było niewiarygodnie walczyć z bolidami Williamsa, Red Bulla i Toro Rosso". - mówił.