Romain Grosjean wyraził skruchę po nazwaniu Marcusa Ericssona idiotą na mecie ostatniego wyścigu Formuły 1 o GP Chin.
Kierowca nowego zespołu Haas oraz zawodnik Saubera zderzyli się na pierwszym zakręcie. W wyniku kolizji pierwszy z wymienionych stracił fragment przedniego skrzydła i musiał wykonać awaryjny pit-stop. W dniu 30. urodzin ukończył rywalizację dopiero na 19. miejscu.
Po zawodach zdenerwowany Grosjean zwymyślał Ericssona. Później Szwed nie ukrywał, że poczuł się urażony słowami rywala i przypomniał mu, jak kiedyś regularnie sam powodował kolizje, co skończyło się zawieszeniem go przez FIA na GP Włoch 2012.
Ericsson dodatkowo wskazał, że sędziowie uznali ich stłuczkę za incydent wyścigowy.