Romain Grosjean jest zadowolony z bolidu Formuły 1 nowego zespołu Haas w symulatorze, choć zdaje sobie sprawę, że nie musi się to przełożyć na jego konkurencyjność na prawdziwym torze.
Wchodzący do F1 na sezon 2016 amerykański team ma nadzieję od razu rywalizować o punkty swoim autem, które powstało z dużą pomocą Ferrari, a także przy udziale włoskiej firmy Dallara budującej nadwozia samochodowe dla wielu serii wyścigowych.
Grosjean pojeździł bolidem najpierw w wirtualnej rzeczywistości, nim dosiądzie go na ruszających za niespełna dwa tygodnie zimowych testach.
„Wrażenia były dosyć dobre, nawet jeśli początkowo trzeba było rozwiązać wiele drobnych problemów technicznych, takich jak reakcja przepustnicy, odzyskiwanie energii podczas hamowania i tak dalej". - opowiadał Francuz gazecie L'Equipe.
„Gdy już wszystko uporządkowaliśmy, mogłem jeździć dobrze".
„To pozwoliło nam popracować nad najważniejszymi ustawieniami samochodu (...)"Grosjean jednak pozostaje ostrożny pamiętając, jak niemile zaskoczył go kiedyś w realnym świecie bolid Lotusa.
„Symulator to zawsze tylko doradca", - przyznał,
„ale sądzę, że podstawy bolidu wydają się dobre".„Teraz wiemy, że symulator odzwierciedla dane z tunelu aerodynamicznego, ale różnica między nim a prawdziwym światem czasami jest ogromna".
„Przykładowo w Lotusie bolid zmienił się na torze potężnie".
2016-02-09 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Grosjean chwali bolid Haasa po jeździe w symulatorze