Romain Grosjean dwukrotnie wypadł z toru przedostatniego dnia zimowych testów Formuły 1 przez problemy z hamulcami w bolidzie nowego zespołu Haas.
Francuz wczoraj rano nie wyhamował do zakrętu nr 4 pętli Barcelona-Catalunya, zaś po południu wpadł w poślizg przy dużej prędkości na zakręcie nr 1.
Jak się okazało, w jego samochodzie szwankował wprowadzony do F1 w 2014 roku system elektronicznej kontroli tylnego układu hamulcowego (z ang. brake by wire).
Haas nie opracował urządzenia sam, a otrzymał gotowe od Ferrari, ale Grosjean apeluje do amerykańskiej ekipy, by jak najszybciej przystosowała je do swojego auta.
Komentując incydent na końcu prostej startowej, 29-latek powiedział:
„Bolid zachował się tak, jakby ktoś zaciągnął mi hamulec ręczny!"„Potem już nie czułem się stuprocentowo pewnie hamując do pierwszego zakrętu, hamowałem gdzieś 20 metrów wcześniej niż normalnie".
„(Brake by wire)
To bardzo skomplikowany system i czym szybciej jeździmy, tym więcej odkrywamy z nim kłopotów".„Dlatego naprawdę musimy go naprawić, ponieważ cierpią nasze przygotowania, osiągi i ustawienia bolidu".
„Myślę, że rozwiążemy problem na pierwszy wyścig. Miejmy nadzieję nawet już jutro".Grosjean później spowodował przerwę w zajęciach po raz trzeci, stając na torze. Wtedy wyłączył mu się silnik w rezultacie zbyt mocnego uderzenia w krawężniki.
Dzień wcześniej bolid Haasa nie jeździł w ogóle przez problemy z turbosprężarką. Natomiast pierwszego dnia drugiej tury testów zespół nękały kłopoty z układem paliwowym.
Pierwszego dnia pierwszej tury testów w samochodzie stajni odpadło przednie skrzydło przy prędkości około 320 km/h.
2016-03-04 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Grosjean: Haas musi naprawić hamulce