Pierre Gasly przyznał, że zupełnie nie przygotował się do dzisiejszego wyścigu Formuły 1 o GP Meksyku.
Nowy kierowca Toro Rosso ma minimalne doświadczenie w królowej sportów motorowych i jeszcze nigdy nie startował na torze imienia braci Rodriguez, a zdołał pokonać na nim przed zawodami tylko dwanaście okrążeń.
Francuz ominął pierwszy trening, bo musiał pożyczyć bolid Seanowi Gelaelowi. Potem natomiast nękały go usterki silnika Renault. Sprawiły między innymi, że nie uczestniczył w ogóle też w kwalifikacjach.
„Wcale nie ćwiczyłem startu, ani pit-stopów". - mówił. „Mógłbym przylecieć z Japonii dopiero teraz i jutro z marszu przystąpić do zawodów, byłoby w zasadzie to samo".