SELECT
phpbb_posts_text.* ,
phpbb_posts.post_id, phpbb_posts.post_time, phpbb_posts.poster_id, phpbb_posts.post_username,
phpbb_users.username, phpbb_users.user_komentarze, phpbb_users.user_komentarze, phpbb_users.user_avatar, phpbb_users.user_avatar_type
FROM v10phpbb2.phpbb_posts_text, v10phpbb2.phpbb_posts , v10phpbb2.phpbb_users
WHERE phpbb_posts.topic_id = 47461
AND phpbb_posts_text.post_id = phpbb_posts.post_id
AND phpbb_users.user_id = phpbb_posts.poster_id
ORDER BY phpbb_posts.post_time ASC
[366] MYSQL ERROR: 145 - Table './v10phpbb2/phpbb_users' is marked as crashed and should be repairedGP Singapuru - wyścig: Hamilton wygrywa po wielkim wypadku na starcie - V10.pl Mobile
Lewis Hamilton niespodziewanie zwyciężył dramatyczny wyścig Formuły 1 o GP Singapuru i odjechał Sebastianowi Vettelowi na 28 punktów w pojedynku o mistrzostwo świata.
skrót wyścigu
Dzisiaj pierwszy raz w historii królowa sportów motorowych ścigała się nocą na mokrej nawierzchni. W takich okolicznościach od razu zobaczyliśmy wielką kraksę. Chociaż doprowadził do niej chyba bardziej przypadek aniżeli warunki pogodowe.
Zderzyli się na starcie pierwszy, drugi i czwarty kierowca kwalifikacji - Sebastian Vettel, Max Verstappen oraz Kimi Raikkonen.
Vettel ruszył nie najlepiej z pole position, w efekcie Raikkonen i Verstappen błyskawicznie się z nim zrównali. Wtedy Niemiec zaczął skręcać w stronę zawodnika Red Bulla oraz zespołowego kolegi z Ferrari.
W tym samym momencie doszło do kontaktu Verstappena i Raikkonena. Następnie Raikkonen już nie mając kontroli nad bolidem uderzył w Vettela.
Vettel przetrwał cały horror i nawet utrzymał pierwsze miejsce, ale tylko na moment. Jadąc w deszczu prawdopodobnie uszkodzonym bolidem, po paru zakrętach wpadł w poślizg, uderzył w ścianę i zakończył występ razem z Maxem oraz Kimim.
Verstappen i Raikkonen zaraz po pierwszej kolizji w zamieszaniu zderzyli się jeszcze raz, co dodatkowo zrujnowało wyścig akurat przejeżdżającemu obok Fernando Alonso. Reprezentant duetu McLaren-Honda wyszedł na trzecią pozycję, ale w tej samej chwili Fin i Holender wpadli na niego z dużym impetem. Hiszpan na moment znalazł się w powietrzu. Był w stanie kontynuować zawody, lecz wypadł z punktowanej dziesiątki, a po dziewięciu okrążeniach zjechał do garażu zgłaszając brak mocy.
Chaos na starcie wywindował Hamiltona na czoło stawki mimo, że kierowca Mercedesa rozpoczynał zmagania dopiero z piątego pola. Na drugim miejscu znalazł się Daniel Ricciardo, a na trzecim... Nico Hulkenberg.
Przed piątym okrążeniem nastąpił restart wyścigu, zaś na szóstym kółku przestało padać.
Uskrzydlony prowadzeniem Hamilton oddalał się od Ricciardo, aż w trakcie jedenastego okrążenia kolejny raz zainterweniował samochód bezpieczeństwa. Tym razem wylądował na bandzie Daniił Kwiat. Chwilę wcześniej kierowca Toro Rosso przedarł się do pierwszej dziesiątki.
Wielu zawodników wykorzystało drugą neutralizację do wymienienia opon - ale jeszcze nie na slicki. Z czołówki po świeże przejściówki nie udali się tylko Hamilton i jego kolega z teamu Valtteri Bottas.
Hamilton wyraził zaniepokojenie takim obrotem spraw, jednak dość nieoczekiwanie okazało się, że na niezmienionym ogumieniu jest w stanie dalej odjeżdżać Ricciardo. Z kolei Bottas, który słabo wystartował, a w trakcie pierwszego restartu jeszcze spadł za znakomitego Jolyona Palmera, oszczędzając sobie pit-stopu przeskoczył w klasyfikacji wyścigu z szóstej na trzecią lokatę.
Na półmetku zawodów wszyscy kierowcy wymienili opony przejściowe na slicki. Ten moment już nie przyniósł przetasowań pośród liderów. Podobnie jak trzecia neutralizacja, spowodowana wypadkiem Marcusa Ericssona.
Ostatecznie Hamilton triumfował z przewagą 4,507 sekundy. Wyścig przekroczył regulaminowe dwie godziny, dlatego zawodnicy nie przejechali 3 z planowanych 61 kółek.
Bezpośrednio za podium sklasyfikowano Carlosa Sainza Juniora. Hiszpan, który przechodzi z Toro Rosso do Renault, osiągnął życiowy wynik. Wiele zyskał, gdy podobnie jak kierowcy Mercedesa nie zjechał na pit-stop po wypadku Kwiata.
Piąty był Sergio Perez (Force India).
Na szóstej pozycji uplasował się Palmer. Brytyjczyk oddający Sainzowi Juniorowi posadę tak jak on pojechał najlepszy wyścig w karierze.
Siódme miejsce przypadło Stoffelowi Vandoorne'owi (McLaren-Honda). Belg również ma za sobą życiowy występ.
Na ósme wspiął się Lance Stroll. Kierowca Williamsa awansował dziś o dziesięć pozycji. Także on nie wykonał postoju w trakcie drugiej neutralizacji.
Jako dziewiąty metę minął Romain Grosjean (Haas). Ostatni punkt za 10. miejsce zdobył Esteban Ocon (Force India).
Jadący po upragnione podium na początku zawodów Hulkenberg stopniowo stracił wszystko. Najpierw spadł na piąte miejsce. Pit-stop wykonany przy drugim wyjeździe safety cara zepchnął go za Bottasa i Sainza Juniora. Kierowca Renault następnie znalazł się dopiero na dziesiątej pozycji, kiedy jako jeden z nielicznych zjechał na dodatkową wymianę opon w trakcie trzeciej neutralizacji. Niemiec stał niemiłosiernie długo u mechaników, którzy wykonywali jeszcze jakieś inne prace przy jego samochodzie.
Dziesięć okrążeń później "Hulk" wycofał się z zawodów.
Zaraz potem do garażu zjechał jeszcze Kevin Magnussen (Haas).
Tym samym flagę w szachownicę zobaczyło tylko 12 kierowców.