Rozgrywanie w przyszłości legendarnego wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Monako jest zagrożone przez projekt budowlany, ostrzega prezes tamtejszego związku motorowego Michel Boeri.
Administracja Księstwa decyduje nad wnioskiem o pozwolenie na budowę dużego kompleksu składającego się z apartamentów, biur, sklepów, restauracji, dwóch muzeów, czy deptaka.
Inwestycja, której koszt jest szacowany na pół miliarda euro, ma zabrać teren wykorzystywany w trakcie GP przez realizatorów transmisji telewizyjnej wyścigu.
Według Boeriego to poważny problem.
„Nie ma terenu dla TV, nie ma Grand Prix". - stwierdził.
„Gdyby projekt Pana Caroli doszedł do skutku, automatycznie doprowadziłoby to do końca zawodów F1 w Monako. Gwarantuję".Rozmowy w całej sprawie podobno wciąż trwają. Jeżeli projekt dostanie zielone światło, może ruszyć pod koniec tego roku.
Czy Monako jest gotowe zrezygnować z tak prestiżowej imprezy jak wyścig F1 na swoich ulicach? Sądzimy, że nie.
2016-05-19 - G. Filiks
0
Komentarze do:
GP Monako pod znakiem zapytania?