SELECT
phpbb_posts_text.* ,
phpbb_posts.post_id, phpbb_posts.post_time, phpbb_posts.poster_id, phpbb_posts.post_username,
phpbb_users.username, phpbb_users.user_komentarze, phpbb_users.user_komentarze, phpbb_users.user_avatar, phpbb_users.user_avatar_type
FROM v10phpbb2.phpbb_posts_text, v10phpbb2.phpbb_posts , v10phpbb2.phpbb_users
WHERE phpbb_posts.topic_id = 46934
AND phpbb_posts_text.post_id = phpbb_posts.post_id
AND phpbb_users.user_id = phpbb_posts.poster_id
ORDER BY phpbb_posts.post_time ASC
[366] MYSQL ERROR: 145 - Table './v10phpbb2/phpbb_users' is marked as crashed and should be repairedGP Azerbejdżanu - wyścig: Ricciardo zwycięzcą zwariowanych zawodów, podium Strolla - V10.pl Mobile
Daniel Ricciardo wygrał niewiarygodnie dramatyczny wyścig Formuły 1 o GP Azerbejdżanu na ulicach Baku.
Skrót zawodów
Kierowca Red Bulla odniósł pierwszy triumf w sezonie i piąty w karierze, chociaż po wypadku w kwalifikacjach startował tylko z dziesiątego pola.
Innym niesamowitym rozstrzygnięciem jest zdobycie najniższego stopnia podium przez do niedawna tak bardzo krytykowanego Lance'a Strolla.
Zawody były jedną wielką serią dramatów i przypominały hollywoodzki film. Trzykrotnie interweniował samochód bezpieczeństwa, potem wywieszono czerwoną flagę, a w międzyczasie zobaczyliśmy dwie kolizje rywali do mistrzowskiego tytułu - Lewisa Hamiltona i Sebastiana Vettela.
Hamilton po starcie z pole position początkowo kontrolował chaotyczny wyścig, ale w trakcie drugiej neutralizacji został uderzony od tyłu przez Vettela, zaskoczonego nagłym hamowaniem rywala. Jakby tego było mało, wściekły kierowca Ferrari w reakcji na całe zajście jeszcze podjechał do asa Mercedesa z boku, zaczął gestykulować w jego stronę i... spowodował kolejną stłuczkę.
Niemniej obydwaj byli w stanie kontynuować jazdę i pozostać na swoich pozycjach. Później, gdy zawody przerwano, zespoły mogły zabrać się za naprawianie im bolidów.
Kiedy wyścig wznowiono po raz trzeci i ostatni, Hamilton zachował pozycję lidera i zaczął stopniowo odjeżdżać Vettelowi, jednak krótko po półmetku dystansu okazało się, że ma poluzowany zagłówek w samochodzie. Pod przymusem FIA Brytyjczyk ostatecznie zjechał na awaryjny pit-stop, w efekcie oddał prowadzenie Vettelowi.
Ale Niemiec chwilę potem sam zameldował się w boksach - bo dostał karę 10-sekundowego postoju za starcie z Lewisem za safety carem.
Właśnie w taki sposób pierwsza lokata znalazła się w rękach Ricciardo. Wcześniej Australijczyk wysunął się bezpośrednio za plecy wicelidera i lidera klasyfikacji generalnej sezonu wyprzedzając podczas ostatniego restartu naraz dwa bolidy - Strolla oraz jego zespołowego kolegę z Williamsa, Felipe Massę. Albo nawet trzy, jeśli wziąć pod uwagę i Nico Hulkenberga, który także uczestniczył w tej potyczce.
Ricciardo wygrał z przewagą 3,904 sekundy nad Valtterim Bottasem. Fin finiszował na tej samej lokacie z jakiej wystartował mimo, że po kolizji na pierwszym okrążeniu z rodakiem Kimim Raikkonenem znalazł się na samym końcu stawki, na dodatek z okrążeniem straty.
Partner Hamiltona "oddublował się" podczas pierwszej neutralizacji, a później zyskiwał kolejne pozycje - i przejął drugie miejsce od Strolla na samej mecie. Przeciął ją 0,105 sekundy przed Kanadyjczykiem.
Tak czy inaczej, Stroll wciąż jest bohaterem zawodów. Omijając problemy, sensacyjnie zdobył swoje pierwsze podium w F1 i dokonał tego jako 18-latek. Rekordzista Max Verstappen uplasował się w czołowej trójce będąc młodszy tylko o 12 dni.
Czwarty dojechał Vettel, a 0,212 sekundy za nim finiszował Hamilton. Kara dla Sebastiana to było za mało, aby Lewis mógł wrócić przed czerwony bolid po swoim dramacie z zagłówkiem.
Podczas finałowego etapu zmagań Hamilton bezskutecznie prosił Mercedesa przez radio o pomoc ze strony Bottasa. Chciał, aby zespołowy kolega przyhamował Vettela i w ten sposób ułatwił mu wyprzedzenie konkurenta. Gdyby Valtteri tak zrobił, zapewne nie dopadłby Strolla.
Vettel plasując się przed Hamiltonem zwiększył przewagę nad nim w tabeli łącznej z 12 do 14 punktów.
Szósty był Esteban Ocon, który miał stłuczkę z Sergio Perezem. Kierowcy Force India zderzyli się, gdy Francuz zaatakował Meksykanina na 20 okrążeniu. Perez przedtem okupował trzecie miejsce, aczkolwiek tuż przed kraksą z zespołowym kolegą stracił je na rzecz Massy.
Massa ostatecznie jak Perez nie ukończył wyścigu, bo zepsuł mu się amortyzator.
Za Oconem sklasyfikowano Kevina Magnussena. Zawodnik Haasa też w pewnej chwili cieszył się trzecią pozycją, lecz na ostatnich kilkunastu okrążeniach spadł o cztery miejsca.
Ósma lokata przypadła Carlosowi Sainzowi Juniorowi, który na starcie obrócił się, ponieważ gwałtownie skręcił kierownicą, aby nie uderzyć w drugiego kierowcę Toro Rosso - Daniiła Kwiata. Rosjanin wracał na tor z pobocza.
Dziewiąte miejsce zajął Fernando Alonso. W ten sposób duet McLaren-Honda wreszcie zdobył pierwsze punkty w sezonie.
Czołową dziesiątkę uzupełnił Pascal Wehrlein. Reprezentant Saubera zapunktował trzeci raz w karierze. Po drodze dotknął się kołami z teamowym partnerem Marcusem Ericssonem.
Flagę w biało-czarną szachownicę zobaczyło tylko 13 kierowców. Obok Pereza i Massy wyścigu nie ukończyli jeszcze Jolyon Palmer, Kwiat, Max Verstappen, Hulkenberg oraz Raikkonen.
Palmerowi zepsuł się bolid po kilku okrążeniach. Chwilę później to samo spotkało Kwiata, a następnie Verstappena.
Verstappen odpadł już czwarty raz na sześć ostatnich wyścigów. Krótko przed awarią próbował odebrać trzecie miejsce Perezowi.
Hulkenberg zaś w połowie zawodów zawadził o barierę i uszkodził sobie zawieszenie.
Raikkonen natomiast po pechowej stłuczce z Bottasem spadł na piąte miejsce, a później przebiła mu się opona. Gdy dojechał na kapciu do boksów, został wycofany z wyścigu ze względu na zniszczenia bolidu.
Kiedy zawody zostały przerwane, "Icemanowi" naprawiono samochód i ściągnięto go za kierownicę z powrotem. Podobnie Pereza. Ale potem obaj dostali karę przejazdu przez boksy za to, że pracowano nad ich autami poza dozwolonym obszarem. Ostatecznie obydwaj wycofali się z wyścigu jeszcze raz.