Nowe władze Formuły 1 myślą o usunięciu w przyszłości piątkowych treningów z formatu Grand Prix.
Rewolucyjny ruch umożliwiłby wydłużenie kalendarza wyścigów - docelowo do 25 zawodów. Inaczej tak bardzo intensywny sezon byłby ogromnym wyzwaniem logistycznym.
„Co do liczby wyścigów, niezbędna jest jakość". - mówi jeden z trzech szefów mistrzostw, Ross Brawn.
„Nie ma sensu dodawać nowych zawodów, jeśli nie będą na poziomie. Liczy się lokalizacja, tor i możliwość przeprowadzenia na nim wspaniałego wyścigu".
„Oczywiście czym więcej wyścigów, tym większe utrudnienia logistyczne dla zespołów. Jedną z rzeczy, które robimy, jest analizowanie formatu weekendu wyścigowego i sprawdzanie, czy trzeba go zmienić, aby wydłużanie kalendarza nie sprawiało kłopotów logistycznych".