Zespół Force India przyznał, że przejście Nico Hulkenberga do Renault na sezon 2017 Formuły 1 go zaskoczyło i trzeba będzie poczekać na poznanie następcy Niemca w teamie.
Indyjska ekipa, która miała kontrakt z "Hulkiem" na przyszły rok, ale nie próbowała stawać mu na drodze do jazdy w fabrycznej stajni, jeszcze podczas ostatniego GP Japonii nie spodziewała się odejścia zwycięzcy 24-godzinnego wyścigu Le Mans, choć już wtedy były pogłoski na ten temat.
Transfer 29-latka ogłoszono pięć dni po wyścigu na torze Suzuka.
Zapytany przez serwis Autosport, czy Force India zostało zaskoczone całą sprawą, wiceszef zespołu Robert Fernley odpowiedział:
„Tak, bez wątpienia".
„Nie braliśmy tego pod uwagę, stąd musiał udzielić się Vijay (Mallya, szef i współwłaściciel teamu - red.)
".„Załatwiliśmy sprawę bardzo profesjonalnie i szybko, ponieważ gwoli uczciwości, w poprzedni weekend jeszcze nie było niczego na stole".
„Teraz chcemy odsapnąć, bo Renault zwróciło się do Nico co najmniej trochę znienacka".Kandydatami do zastąpienia Hulkenberga są nie tylko Pascal Wehrlein i Esteban Ocon z Manora, ale też Kevin Magnussen i Jolyon Palmer z Renault, Felipe Nasr z Saubera, czy Esteban Gutierrez z Haasa.
Force India nie śpieszy się z wyborem nowego kierowcy. Do końca tego miesiąca ma się nim w ogóle nie zajmować.
„(...) Przed nami teraz bardzo ważne dwa tygodnie prowadzące do GP Meksyku, któremu jesteśmy ogromnie poświęceni. Nie tylko ze względu na naszych partnerów, ale też ze względu na Checo (Sergio Pereza - red.)
". - tłumaczył Fernley.
„Dla mnie nic nie odciągnie uwagi zespołu od tych dwóch tygodni. Gdy skończymy GP Meksyku i wrócimy do Wielkiej Brytanii, będziemy mogli usiąść z Vijayem i zaczać się zastanawiać, co robić".
„Nie potrzebujemy podejmować szybkiej decyzji i nie podejmiemy jej w tym momencie. Koniec końców wybór należy do Vijaya, więc wszystko się zacznie kiedy wrócimy z GP Meksyku".
„Wybór drugiego kierowcy może poczekać".
2016-10-17 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Force India zaskoczone odejściem Hulkenberga