Ferrari powinno zakontraktować Roberta Kubicę i to już na sezon 2018 Formuły 1.
Tak napisał popularny magazyn Autosport, w specjalnym artykule poświęconym Polakowi.
Niespełna miesiąc temu Kubica poprowadził bolid F1 pierwszy raz od ponad sześciu lat, testując z Renault na torze Ricardo Tormo pod Walencją. Polak pokonał aż 115 okrążeń i zaimponował nawet samemu sobie.
Ostatniej niedzieli dosiadł ten sam samochód podczas kultowej brytyjskiej imprezy motoryzacyjnej Goodwood Festival of Speed.
Renault pytane o ewentualne wznowienie przez naszego rodaka kariery w królowej sportów motorowych przeważnie tonuje nastroje, ale według Autosportu to nic innego jak zasłona dymna.
Autor artykułu podejrzewa, że francuski koncern w rzeczywistości mógł już podpisać wstępną umowę z 32-latkiem - i stwierdza, iż jeśli tak się nie stało, to szansa dla Ferrari, które było zdecydowane na krakowianina przed jego pamiętnym wypadkiem w rajdzie Ronde di Andora.
„Co zrozumiałe, Ferrari potrzebowałoby solidnych dowodów, że (Kubica)
wciąż jest tym samym kierowcą, którego pragnęli. I powinni je dostać. Zakładając, że (Cyril)
Abiteboul (dyrektor zarządzający Renault w F1 - red.)
jeszcze nie związał go podpisem, Kubica powinien zostać zaproszony do Fiorano na przejazd Corsa Cliente tak szybko jak się da - potem inżynierowie Ferrari mogliby zobaczyć to, czego (Alan)
Permane (dyrektor sportowy Renault w F1 - red.)
i spółka już doświadczyli". - czytamy.
„Wyobraźcie sobie, co to może znaczyć dla Formuły 1. Kierowca tego kalibru, z potencjałem do zostania mistrzem świata, wrócił na rynek kierowców niespodziewanie i w momencie, gdy może być tam najbardziej potrzebny".
„(...) Sześć lat po wielkim bólu i dewastacji, wciąż może odmienić obraz gry w F1. Zawsze było mu to pisane".
2017-07-04 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Ferrari wzywane do zatrudnienia Kubicy