Szef zespołu Ferrari - Maurizio Arrivabene wciąż nie traci nadziei na zdobycie tegorocznego mistrzostwa świata Formuły 1 wierząc, że jedyne co powstrzymuje jego ekipę przed walką o zwycięstwa to kłopoty z oponami.
Włoska stajnia twierdzi, że nie może wykorzystać w pełni przyczepności ogumienia, dlatego jej kierowcy wypadali słabo w dwóch ostatnich sesjach kwalifikacyjnych i startując z gorszych pozycji nie rywalizowali o wygraną podczas wyścigów.
„Wiemy, że chodzi o to, jak nasz bolid obchodzi się z oponami". - mówi Arrivabene cytowany przez portal Motorsport.com.
„Musimy pracować nad tym problemem i go rozwiązać, ponieważ jeśli nie ruszamy z czołowych lokat, mamy kłopoty, które nie powinny nas spotykać".„Spójrz, co stało się w ostatnim wyścigu. Aby zyskać pozycje, musieliśmy zastosować agresywną strategię, przez co znaleźliśmy się za Felipe Massą, który nie powinien być naszym rywalem".
„Wybór taktyki był słuszny, ale nie musielibyśmy go dokonywać, gdybyśmy startowali z lepszych miejsc".„(..) To absurd, że jesteśmy najszybsi w Q1 i nie potrafimy tego powtórzyć w Q2 oraz Q3".Mimo rozczarowań, Ferrari zdobyło w GP Hiszpanii i GP Monako więcej punktów od przewodzącego klasyfikacji generalnej konstruktorów Mercedesa, a Sebastian Vettel i Kimi Raikkonen zniwelowali swoje straty do liderującego w tabeli kierowców Nico Rosberga.
„(...) Musimy zachować koncentrację i patrzeć do przodu. Myślę, że to będzie dosyć interesujący sezon". - stwierdził Arrivabene.
Ciśnienie oponPortal Motorsport.com wcześniej sugerował nieznajomość w teamie z Maranello triku na samoistny spadek ciśnienia opon poniżej dopuszczalnej granicy, gdy już zostanie skontrolowane.
Teraz poinformował o bacznym śledzeniu przez głównego inżynieria Ferrari na torze Jocka Cleara podczas GP Monako tego, co robią rywale z oponami i felgami.
Arrivabene potwierdził, że kwestia ciśnień jest przedmiotem wytężonych prac jego zespołu.
„To sprawa zasługująca na zajmowanie się nią w najdrobniejszych szczegółach". - powiedział.
2016-06-01 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Ferrari wierzy w szanse na uratowanie sezonu pod warunkiem rozgryzienia opon