Personel zespołu Ferrari w Formule 1 znalazł się na cenzurowanym u prezesa marki Sergio Marchionne.
Jak donosi portal Motorsport.com, w reakcji na rozczarowujące wyniki Ferrari Marchionne skontrolował w tym tygodniu pracę w fabryce teamu nad rozwojem czerwonego bolidu.
Inspekcja wywołała spekulacje o przetasowaniach personalnych w ekipie. Włoskie media ostatnio zastanawiały się nad przyszłością w stajni jej samego szefa Maurizio Arrivabene, ale według Motorsport.com na ten moment posada 59-latka jest bezpieczna. Brytyjscy dziennikarze jednak jednocześnie zasugerowali możliwość zmiany bossa zespołu, jeżeli rezultaty Sebastiana Vettela i Kimiego Raikkonena pozostaną poniżej oczekiwań przez resztę sezonu.
Ferrari w tym roku jeszcze nie wygrało wyścigu, zostaje coraz bardziej w tyle za Mercedesem w punktacji i coraz częściej ustępuje na torze także Red Bullowi, który w związku z tym zbliżył się do Scuderii w klasyfikacji generalnej konstruktorów już na 6 oczek.Po słabym występie najbardziej utytułowanej ekipy w GP Wielkiej Brytanii Arrivabene zasugerował, że najbliższe GP Węgier będzie decydujące dla jej przyszłości.