Ferrari zakończyło współpracę z głównym inżynierem swojego działu silnikowego w Formule 1 Lorenzo Sassim.
Nie jest to oficjalna wiadomość, ale podaje ją m. in. zwykle bardzo dobrze poinformowany portal Motorsport.com.
Odejście Sassiego zostało przyjęte w mediach z dużym zaskoczeniem biorąc pod uwagę, że Ferrari tego roku wyraźnie poprawiło swój silnik - i jeśli wierzyć pogłoskom ma jeszcze raz poważnie udoskonalić go na przyszłotygodniowe GP Wielkiej Brytanii.
Nie wiadomo, czy niespodziewane rozstanie ma jakikolwiek związek z przewijającymi się sugestiami, jakoby Ferrari sprytnie spalało olej wraz z paliwem - i podupadło na konkurencyjności w ostatnim GP Azerbejdżanu, ponieważ przestało to robić w reakcji na ostrzeżenie FIA.