Ferrari jest powstrzymywane przed powrotem do wygrywania w Formule 1 "klimatem terroru" zaprowadzonym w zespole przez jego nowe szefostwo, stwierdził jeden z głównych inżynierów teamu w poprzedniej dekadzie Luca Baldisserri.
Najbardziej utytułowana stajnia w historii F1 miała powalczyć w 2016 roku o odebranie Mercedesowi mistrzostwa, ale zamiast tego spadła za Red Bulla i do tej pory nie odniosła żadnego zwycięstwa w sezonie.
Baldisserri, który ostatnio był menedżerem Akademii Kierowców Ferrari, zanim opuścił legendarną markę, zarzuca jej włodarzom nakładanie zbyt dużej presji na pracowników, wywołującej strach i powstrzymującej kreatywność.
Podobnie, tyle że łagodniej, wypowiedział się w 2014 roku ówczesny dyrektor techniczny ekipy z Maranello - James Allison.
„Niestety ani (Sergio)
Marchionne, ani (Maurizio)
Arrivabene nie mają doświadczenia w wyścigach". - mówi Baldisserri w wywiadzie dla dziennika Corriere dello Sport, nawiązując odpowiednio do prezesa Ferrari i szefa zespołu producenta sportowych aut w F1.
„(...) Ferrari już nie jest zespołem, a grupą przestraszonych ludzi. Panuje tam klimat terroru, w którym chłopcy nie wychodzą z nowymi pomysłami, nie podejmują decyzji, bojąc się wydalenia w niesławie".Po odejściu z teamu Allisona, Ferrari postanowiło przestawić się na nową strukturę, opartą w większej mierze na współpracy ludzi na niższych szczeblach aniżeli przywództwie wielkich nazwisk.
Według Baldisserriego ta zmiana nic nie da.
„Zespół Formuły 1 musi mieć bardziej hierarchiczny łańcuch dowodzenia: musi działać jak wojsko". - stwierdził.
„Potrzeba liderów do motywowania ludzi, do decydowania, a gdy numer jeden popełni błąd, nie powinien być odsyłany. To stało się z Allisonem. Jego odejście jest wielką stratą".Następca Brytyjczyka - Matteo Binotto - według Baldisserriego wcześniej tak znakomicie dowodził w Ferrari działem silnikowym, że ten
„robił cuda" przy rozwoju hybrydowej jednostki napędowej V6 turbo, jednak do kierowania budową bolidów niespełna 47-letni inżynier się nie nadaje.
„Mattia wie jak mobilizować ludzi, ma wielkie doświadczenie, lecz to nie jest dyrektor techniczny". - powiedział.
„Wie, że nie jest w stanie zaprojektować samochodu. Nie posiada dużej wiedzy na temat samego pojazdu, zarówno jeśli chodzi o aerodynamikę, jak i mechanikę".„Widziałbym go raczej na stanowisku szefa zespołu".Spytany, kiedy więc Ferrari będzie z powrotem zwyciężać, Balddisserri odparł:
„Gdy będzie w stanie osiągnąć efektywność i stabilność. Gdy będą dobre idee i kierowcy niepopełniający błędów".
„Ferrari ze swoim autorytetem politycznym ma pieniądze, ale wygrywa się stabilizacją - nie powinno się poganiać tych, którzy pracują. Rozumiem, że Marchionne chce natychmiastowego sukcesu, ale w F1 to tak nie działa: ciężko wygrać szybciej niż po trzech latach".
2016-10-12 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Ferrari niezdolne rozwinąć skrzydła przez "klimat terroru" w zespole