Prezes Ferrari - Sergio Marchionne oddalił możliwość zwiększenia nakładów finansowych na starty w Formule 1, aby przełamać niemoc swojej marki w niej.
Ferrari to najbardziej utytułowany zespół F1, ale nie zdobyło mistrzostwa już od ośmiu lat. Zapowiadało położenie kresu dominacji Mercedesa w sezonie 2016, lecz mocno się przeliczyło. Przegrało i ze Srebrnymi Strzałami, i z Red Bullem. Przed finałowym GP Abu Zabi nie ma w dorobku ani jednego wygranego wyścigu.
Mimo tego Marchionne wykluczył opcję dołożenia ekipie pieniędzy.
„Powiem ci coś szczerze - myślę, że władowałem w to wszystkie pieniądze, jakie chciałem". - oznajmił.
„Robiliśmy tak w przeszłości, ale (...) sądzę, że musimy lepiej wykorzystywać nasze środki".