Ferrari nie składa broni po wyraźnym ustępowaniu Mercedesowi na piątkowych treningach inaugurującego nowy sezon Formuły 1 GP Australii, tłumacząc swoje gorsze tempo nieustawieniem balansu bolidu.
Sebastian Vettel dzisiaj był minimalnie szybszy od nowego kierowcy Mercedesa - Valtteriego Bottasa, ale Lewisowi Hamiltonowi ustąpił o 0,547 sekundy. Drugi zawodnik Ferrari - Kimi Raikkonen - o ile okazał się najlepszy na zimowych testach, o tyle w piątek w Melbourne stracił do pierwszego miejsca aż 0,905 sekundy.
Mimo tego obaj reprezentanci Scuderii jeszcze się nie poddają.
„Balans jeszcze nie był taki jak powinien, więc myślę, że nadal możemy zrobić solidny postęp". - powiedział Vettel.
„Ranek nie był zbyt udany, zaskoczyły mnie drobne kłopoty. Ale zespół radzi sobie dobrze. Sądzę, że możemy poprawić wiele rzeczy".„(...) Borykaliśmy się rano z małymi problemami, które kosztowały nas trochę pod względem czasu okrążenia. Nieco dłużej nabieraliśmy tempa".
„Auto wciąż nie jest tak dobre, jak powinno być".
„Zdecydowanie jest pole do poprawy - i poprawimy się".Podobne słowa płynęły z ust Raikkonena.
„Nic nie poszło tak dobrze jak chcieliśmy, mamy co poprawiać". - mówił.
„Musimy patrzeć szerzej. To pierwszy dzień. Każdy nastawia się na jutro".
„Ciężko powiedzieć po dzisiejszym dniu, jak szybcy będziemy względem Mercedesa, ale musimy się poprawić w paru obszarach i zobaczymy".
„Zrobiliśmy ogromny krok do przodu w porównaniu do zeszłego sezonu, to na pewno. Ale nadal nie jestem całkowicie usatysfakcjonowany. Jak powiedziałem wcześniej, jeszcze nie mamy stuprocentowego balansu".
2017-03-24 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Ferrari ma potencjał na więcej