Ferrari planuje wprowadzić kolejne zmiany do swojego silnika w Formule 1 na majowe GP Hiszpanii, które rozpocznie europejską część sezonu.
Jak podaje portal Motorsport.com, Włosi posiadający jeszcze tylko 9 "talonów" na rozwój jednostki napędowej w tym roku - najmniej ze wszystkich - chcą poprawić silnik spalinowy dla lepszego wykorzystywania nowego paliwa Shell, a także zmodyfikować elektronikę motoru.
Udoskonalenie silnika ma przełożyć się na lepsze funkcjonowanie turbiny poprzez wzrost produkcji napędzających ją gorących spalin.
Sebastianowi Vettelowi i Kimiemu Raikkonenowi podczas GP Australii podobno kończyło się doładowanie ERS na prostych, przypuszczalnie właśnie przez niewystarczającą pracę turbo.