Marka Alfa Romeo mogła ogłosić powrót do Formuły 1 na sezon 2016, gdyby Red Bull porozumiał się z Ferrari ws. pozyskania silnika Włochów, ujawnił portal Motorsport.com.
Prezydent Ferrari - Serio Marchionne ostatnio mówił zagadkowo o opcji udostępnienia Red Bullowi hybrydowej, 1,6-litrowej jednostki napędowej V6 turbo w ramach "oddzielnego projektu".
Teraz okazało się, że Scuderia oferowała Czerwonym Bykom swój motor w tegorocznej specyfikacji i możliwość zmodyfikowania go zimą na własną rękę, a następnie używania jako silnika Alfy Romeo.
Przepisy F1 zabraniają bowiem jeżdżenia na jednostce zupełnie różniącej się od wersji homologowanej przez producenta.
Silnik Ferrari zmieniony przez Red Bulla i nazwany Alfa Romeo miałby być postrzegany jako odrębny motor, jednak podobno pojawiły się wątpliwości, czy FIA rzeczywiście potraktowałaby całą sprawę w ten sposób.
Do porozumienia nie doszło jeszcze z innych powodów. Między innymi ze względu na wysokie koszty prowadzenia przez Red Bulla własnych prac nad silnikiem, czy obaw, że Ferrari nigdy nie pozwoliłoby, aby motor napędzający bolidy byłych 4-krotnych mistrzów świata stał się lepszy od silnika używanego przez fabryczny zespół producenta samochodów z Maranello.
Red Bull obecnie jest najbliżej opcji utrzymania silnika Renault, być może w wersji nieoznakowanej lub pod inną nazwą.
Alfa Romeo rywalizowało w F1 przez wiele lat i jako zespół, i jako konstruktor silników. Za kierownicą bolidów tej marki ścigali się dwaj pierwsi mistrzowie świata, gdy zdobywali swoje tytuły w sezonach 1950 i 1951 - Nino Farina oraz Juan Manuel Fangio.
Po raz ostatni nazwa Alfa Romeo była obecna w królowej sportów motorowych w 1988 roku.
2015-11-13 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Ferrari i Red Bull chcieli wskrzesić Alfę Romeo w F1