Ferrari co najmniej w najbliższym czasie będzie musiało sobie radzić w Formule Jeden bez dyrektora technicznego Jamesa Allisona, który opłakuje żonę.
Rebecca Allison zmarła nagle w zeszłym tygodniu, podobno na zapalenie opon mózgowych. Zostawiła męża i trójkę dzieci.
„My w Ferrari jednoczymy się z nim (Allisonem) i jego rodziną w tym czasie głębokiego smutku". - napisał włoski zespół w specjalnym oświadczeniu.
Portal Speedweek poinformował, że Ferrari nie tylko dało cenionemu Brytyjczykowi wolne od pracy, ale też „całkowitą swobodę, by zorganizować życie na nowo".