Kimi Raikkonen swoim występem w GP Węgier nawiązał do jazdy godnej mistrza świata Formuły 1, ocenił szef Ferrari - Maurizio Arrivabene.
Czempion z 2007 roku, któremu Ferrari niedawno odnowiło kontrakt na sezon 2017, na torze Hungaroring przebił się z miejsca 14. na 6. i ozdobił mało emocjonujący wyścig pojedynkami z Maxem Verstappenem. Choć nie zdołał wyprzedzić rewelacyjnego nastolatka.
Po uszkodzeniu sobie przedniego skrzydła o jego bolid, najstarszy kierowca w stawce żalił się na najmłodszego przez radio, ale FIA uznała, że zawodnik Red Bulla wbrew opinii Fina bronił się prawidłowo.
Tak czy inaczej, Raikkonen został bohaterem wyścigu.