Sebastian Vettel uważa, że Ferrari było szybsze niż Red Bull w wyścigu Formuły Jeden o GP Węgier, choć znów mu uległo.
Już trzecie zawody z rzędu Red Bull pokonał Ferrari, ale zdaniem Vettela na torze Hungaroring wyniki zakłamują, który z pretendentów do wicemistrzostwa świata konstruktorów okazał się bardziej konkurencyjny.
Pod koniec wyścigu Niemiec i jego zespołowy partner Kimi Raikkonen dysponując dużo lepszymi oponami dopadli odpowiednio trzeciego Daniela Ricciardo oraz piątego Maxa Verstappena, tylko ani jeden, ani drugi nie potrafił wyprzedzić swojego rywala. Na pętli pod Budapesztem nie oglądaliśmy prawie żadnych zamian pozycjami w bezpośredniej walce.
„Sądzę, że byliśmy dużo szybsi, ale wiemy też, że to Węgry i bycie szybszym tutaj nie wystarczy". - mówił Vettel. „Pod koniec mieliśmy przewagę od pół sekundy do sekundy, ale okazało się to za mało, aby wyprzedzić".„Mieliśmy świeższe ogumienie i wiedzieliśmy, że wrócimy do gry, ale na tym torze ciężko się wyprzedza".