Ferrari przekonuje, że postąpiło słusznie ściągając Kimiego Raikkonena na trzeci pit-stop w nocnym wyścigu Formuły 1 o GP Singapuru, choć Fin stracił najniższy stopień podium.
Były mistrz świata w pewnym momencie odebrał trzecie miejsce aktualnemu czempionowi Lewisowi Hamiltonowi po chwilowym wypadnięciu z toru zawodnika Mercedesa, ale Brytyjczyk odzyskał swoją pozycję zagrywką strategiczną na finałowym etapie rywalizacji.
Mercedes ściągnął Hamiltona na dodatkowy postój, aby 31-latek dogonił i wyprzedził Raikkonena na świeższych oponach. Ferrari postanowiło obronić Kimiego pokryciem strategii rywala - tyle, że po swoim pit-stopie wykonanym na następnym okrążeniu Fin nie zdążył wrócić z boksów przed Lewisem.
Szef Ferrari - Maurizio Arrivabene powiedział, że gdyby Raikkonen nie zmienił ogumienia, do końca wyścigu mógłby je nadmiernie zużyć i narazić się na "ogromną katastrofę", mimo iż Nico Rosberg zdołał przejechać na jednym komplecie miękkiej mieszanki tyle samo okrążeń co musiałby "Iceman" - i obronił zwycięstwo.
„Moim zdaniem podjęliśmy właściwą decyzję". - mówił Arrivabene.
„W tamtym czasie pozostanie na starych oponach mogłoby się skończyć ogromną degradacją - to byłaby ogromna katastrofa".
„Więc musieliśmy myśleć o innej możliwości. Decyzja zapadła w oparciu o nasze dane. Teraz trzeba je zweryfikować".„Kimi spisał się bardzo dobrze, pokazał, że jest mistrzem świata nie na darmo. Według mnie pojechał świetnie".Raikkonen po spadku z Hamiltona zagrzewany przez radio do dalszej walki irytował się na zespół:
„Czego oczekujecie ode mnie, żebym jechał szybciej w alei serwisowej?"
Później udzielając wywiadów nie chciał wyrokować, czy taktyka Ferrari była właściwa.
„Mogliśmy dotrzeć do mety". - zaczął, cytowany przez serwis Autosport.
„Czy zostalibyśmy dogonieni lub wyprzedzeni? Nie wiem jeszcze".
„Mogliśmy zrobić pewne rzeczy, ale oczywiście łatwo mówić po fakcie".
2016-09-20 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Ferrari broni dodatkowego pit-stopu Raikkonena