Formuła 1 myśli o nowym schemacie ustawiania kierowców na starcie wyścigu, informuje niemiecki tabloid Bild.
Obecnie bolidy ruszają do zawodów dwójkami z dziesięciu rzędów. W przyszłości co drugi rząd miałby składać się z trzech samochodów. Szersza byłaby pierwsza linia, trzecia, itd.
Władze F1 liczą, że uatrakcyjniłoby to start wyścigu, ale ich pomysł podobno nie przypadł do guestu zespołom, które obawiają się wzrostu liczby wypadków.
Nowy układ startowy stosowano by tylko w wybranych Grand Prix - tych rozgrywanych na szerszych torach.