Przedsięwzięcie wprowadzenia alternatywnego silnika do Formuły Jeden upadło, odrzucone na zebraniu Komisji F1.
Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) forsując razem z szefem F1 - Bernie Ecclestone'em, nową, tanią jednostkę napędową do dyspozycji prywatnych zespołów od sezonu 2017, nawet oficjalnie przyjmowała zgłoszenia do przetargu na dostarczenie jej i otrzymała oferty od czterech firm. Zainteresowanie skonstruowaniem V6 twin turbo bez żadnych systemów odzyskiwania energii, o pojemności do 2,5 litra i mocy około 870 KM wyraziły na pewno Ilmor, AER oraz Mecachrome. Nie wiadomo, kto był czwartym chętnym.
Mimo uruchomienia procedury wdrożenia drugiego silnika do królowej sportów motorowych, FIA teraz wycofała się z całej inicjatywy przyjmując do wiadomości, że nie zdobyła wystarczającego poparcia.
Na spotkaniu Grupy Strategicznej pomysłowi alternatywnego silnika wystarczyła aprobata Ecclestone'a i prezydenta FIA - Jeana Todta, jednak idea potrzebowała poparcia większością głosów w Komisji F1, natomiast sprzeciwili się jej nie tylko producenci hybrydowego, 1,6-litrowego V6 turbo - Mercedes, Ferrari, Renault i Honda - ale też niektóre prywatne ekipy, jak Sauber, czy Lotus.