Nowe ograniczenie rozmów radiowych w Formule 1 nie pozbawi ją popularnych wśród fanów "soczystych" komunikatów, zapewnił delegat techniczny i dyrektor wyścigów mistrzostw z ramienia FIA - Charlie Whiting.
Od sezonu 2016 zespołom wolno porozumiewać się z kierowcami drogą radiową tylko w 24 sprawach wskazanych przez FIA.
Z drugiej strony, zawodnicy wciąż mogą mówić co chcą.
Whiting uspokoił, że nadal powinniśmy słyszeć kontrowersyjne kwestie wypowiadane pod wpływem emocji.
„Kierowca ma prawo mówić cokolwiek mu się podoba". - tłumaczył.
„Ograniczenia nie obowiązują zawodnika, tylko zespół".„W dalszym ciągu będą padały soczyste przekazy. Jeżeli ktoś zrobi coś głupiego na torze, rywal może nazwać go idiotą i tym podobne".
„Myślę, że to rodzaj komunikatów, które ludzie generalnie lubią słuchać".
„Spotykamy się z wieloma narzekaniami ze strony widzów na wskazówki udzielane kierowcom przez teamy w trakcie jazdy. Tego chcemy się pozbyć". - dodał.
Jenson Button przekonywał, że jest "prawie niemożliwe", aby dopilnować przestrzegania ograniczeń, jednak FIA jak się okazało potrafi na bieżąco odsłuchiwać wszystkie komunikaty.
„Mamy czterech ludzi w kontroli wyścigu, którzy słuchają po trzech kierowców i czterech albo pięciu inżynierów od oprogramowania słuchających po dwóch lub trzech zawodników". - wyjaśniał Whiting.
„To stosunkowo proste. Szczerze mówiąc nie ma tych komunikatów wiele".W przypadku złamania zasad FIA ma na razie dawać ostrzeżenie lub reprymendę. Chyba, że kierowca wyraźnie zyskał nie nielegalnej wskazówce. Wtedy w grę będzie wchodziła kara czasowa.
Niedozwolone są też zaszyfrowane komunikaty.
2016-03-18 - G. Filiks
0
Komentarze do:
F1 nie straci "soczystych" komunikatów radiowych