Formuła 1 mimo wielkich planów nie poprawi w żaden sposób sytuacji z hybrydowymi silnikami V6 turbo, przewiduje szef Red Bulla - Christian Horner.
Jak informowaliśmy już jakiś czas temu, królowa sportów motorowych podjęła temat odgórnego ograniczenia różnic w mocy między jednostkami napędowymi poszczególnych producentów, miała też między innymi wprowadzić limit wysokości cen wystawianych za nie prywatnym zespołom.
Wciąż jednak nie zapadły żadne wiążące decyzje, a termin ustalenia zmian w przepisach F1 na sezon 2017 upłynie z końcem tego miesiąca.
„To złożona sytuacja, ale zasadniczo ciało zarządzające mistrzostwami miało cztery wymogi (...) Obniżenie cen silników do 12 milionów euro (za sezon - przyp. red.), zagwarantowanie motoru każdemu teamowi, sprowadzenie mocy jednostek w stosunkowo wąski zakres zróżnicowania i zajęcie się ich odgłosem. Jak tutaj siedzimy, jesteśmy daleko od zrealizowania któregokolwiek z tych zadań". - powiedział Horner.