Szef zespołu Toro Rosso - Franz Tost proponuje poprzedzanie wyścigów Formuły 1 komputerowymi zawodami z udziałem fanów.
Od pewnego czasu wirtualne wyścigi są organizowane podczas eleminacji elektrycznej Formuły E. Niedawno mistrzostwa rozegrały nawet osobne e-zawody w Las Vegas, w których tzw. "simracerzy" rywalizowali z kierowcami czempionatu o nagrody finansowe na łączną kwotę miliona dolarów.
Według Tosta pomysł powinna skopiować F1.
„Musimy poprawić samo widowisko". - mówi Austriak w wywiadzie dla serwisu Autosport.
„Trzeba przyciągnąć młodych ludzi, na przykład e-wyścigami".
„Dlaczego dla zdobycia zainteresowania nie organizować w niedzielę rano e-zawodów, transmitowanych z rozmachem, w których uczestniczyliby ludzie z całego świata?
„(...) Młode osoby nie interesują się tak bardzo samochodami, trzeba znaleźć sposób na przyciągnięcie ich do F1".