Formuła 1 ma rozmawiać dzisiaj o uproszczeniu swoich przepisów, informuje portal Motorsport.com.
W tym sezonie było wiele sporów i debat chociażby o łamanie przez kierowców zasad obrony przed rywalem. Reguły między innymi ograniczające w zmienianiu linii jazdy, gdy jest się atakowanym, jednocześnie dezorientują oraz frustrują fanów.
Zarządzający mistrzostwami Bernie Ecclestone chce, aby zawodników przestały obowiązywać niemal wszelkie restrykcje na torze. Mieliby otrzymywać kary tylko za wypadki, w których jest oczywisty winowajca.
„Myślę, że powinniśmy zatytułować nasz regulamin »Nie wolno się ścigać. Cokolwiek robisz, nie ścigaj się«". - powiedział sarkastycznie 86-letni Brytyjczyk.
„Nie byłoby dylematów, co wolno, a czego nie. Teraz kierowcy jadąc zastanawiają się, co mogą zrobić. To absurdalne".
„(...) Jeżeli próbuję cię zablokować, do ciebie należy, abyś znalazł sposób na wyprzedzenie mnie. Jedyna sytuacja, w której mógłbyś robić problemy zawodnikom, jeat powodowanie przez nich wypadków niebezpieczną jazdą. Wtedy byś interweniował. To bardzo proste".Ecclestone nawet proponuje odpowiedzialnemu za przepisy Formuły 1 Charliemu Whitingowi z FIA napisanie ich na nowo.