Dzisiejsi zawodnicy Formuły 1 mogą poczuć się jak piloci w kabinie samolotu. Kierownice współczesnych bolidów są prostokątne, mają co najmniej kilkanaście przycisków, pokręteł, ogromny wyświetlacz, no i oczywiście łopatki do zmiany biegów oraz do obsługi sprzęgła na starcie.
66 lat temu, gdy najważniejsza seria wyścigowa powstawała, kierownice jej samochodów były proste do bólu. Trzymano w dłoniach duże koło służące wyłącznie do skręcania. Oczywiście nie było wspomagania. Niektórzy patrzą na tamte czasy z rozrzewnieniem.
W tym jedną z kierownic, którą kręcił Robert Kubica.