Marcus Ericsson tak jak mistrz świata Formuły 1 Lewis Hamilton będzie miał karę cofnięcia na starcie wyścigu o GP Belgii na torze Spa-Francorchamps.
Kierowcy Saubera zamontowano już szóstą turbosprężarkę od początku sezonu, co oznacza karę przesunięcia do tyłu o 10 miejsc.
Szwedowi wymieniono też silnik spalinowy, ale w tym przypadku jeszcze nie przekroczono limitu pięciu jednostek napędowych na sezon. Nowy egzemplarz motoru jest właśnie piątym w bolidzie 25-latka.
Ericsson ma czego żałować, ponieważ na GP Belgii poważnie zmodyfikowano bolid Saubera i podczas pierwszego treningu zajął nim obiecujące 13. miejsce.