Podczas nadchodzącej rundy Formuły 1 na Węgrzech będzie monitorowane elektronicznie, czy kierowcy nie wyjeżdżają poza granice toru.
Walka FIA z wypuszczaniem się zawodników na pobocze na wyjściu z niektórych zakrętów i zyskiwaniem w ten sposób na prędkości wywoływała zamieszanie w dwóch ostatnich wyścigach. W GP Austrii kierowcy uszkadzali sobie bolidy na kontrowersyjnych krawężnikach, w GP Wielkiej Brytanii kasowano im czasy w kwalifikacjach oceniając w pośpiechu "na oko", czy samochód opuścił trasę wszystkimi czterema kołami.
W GP Węgier sędziów wyręczy pomiar elektroniczny, zastosowany na zakrętach nr 4 i 11 toru Hungaroring.