Szef Formuły 1 - Bernie Ecclestone stwierdził, że kierowcy nie powinni mieszać się do polityki najpopularniejszej serii wyścigowej, ponieważ nie inwestują w nią pieniędzy, a tylko zarabiają za swoją jazdę.
Blisko dwa tygodnie temu Stowarzyszenie kierowców Grand Prix (GPDA), czyli związek zawodowy kierowców F1, napisało list otwarty wzywający właścicieli mistrzostw do reformy jej "przestarzałych", "źle zorganizowanych" i "uniemożliwiających rozwój" rządów. Apel ów niewątpliwie był po części reakcją na ostatnie kompromitowanie się królowej sportów motorowych zamieszaniem z nowym, nieudanym formatem kwalifikacji.
Ecclestone najpierw poparł zawodników w prywatnej korespondencji, ale udzielając wywiadów mediom coraz bardziej daje im po nosie za wtrącanie się.
Ostatnio 85-latek powiedział:
„Co za interes mają kierowcy, poza wyciąganiem pieniędzy z tego sportu?"„Nigdy nie widziałem, by któryś włożył w F1 choć jednego dolara. Idziesz z nimi na obiad i nawet nie płacą rachunku".
„Nawet nie powino się im pozwolić wypowiadać. Powinni wsiadać do samochodów i nimi jeździć".
„Może powinniśmy zrobić tak, że FIA układa przepisy i pyta zespoły, czy chcą startować. Nie powinniśmy prosić ich o zdanie na temat zasad, tylko spytać, czy będą się ścigać".List otwarty kierowców nie spodobał się także prezesowi FIA - Jeanowi Todtowi mimo, że odpisał im zaproszeniem do rozmów.
„Z całym szacunkiem dla zawodników, nie jestem przekonany, czy potrafiliby odpowiedzieć na pytanie, jak funkcjonuje zarządzanie w Formule 1". - powiedział Francuz.
„Może się mylę".
„Mogę sympatyzować z nimi, gdy mówią »Kochamy nasz sport, pomóżcie sprawić, aby być zdrowy i przejrzysty«".
„Ale o ile nie mają bardzo konkretnych doradców, to nie wiedzą, co to zarządzanie".
2016-04-04 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Ecclestone: Kierowcy F1 nie powinni mieć prawa do wypowiedzi