Jenson Button został ukarany za groźną stłuczkę z Pascalem Wehrleinem w dzisiejszym wyścigu Formuły 1 o GP Monako.
Chociaż były mistrz świata na ten moment nie planuje więcej występów w królowej sportów motorowych, sędziowie i tak nałożyli na Brytyjczyka karę cofnięcia o 3 pozycje na starcie jego następnych zawodów. Otrzymał też 2 punkty karne.
Button zaliczając w Monako jednorazowy występ w zastępstwie za Fernando Alonso, pod koniec wyścigu niefortunnie zaatakował Wehrleina w pojedynku o przedostatnią pozycję. W rezultacie kolizji w zakręcie przed tunelem bolid kierowcy Saubera przewrócił się na bok i wpadł na bandę górną stroną.
Wehrlein określił manewr Buttona jako „bezmyślny" i „szalony". Niemiec opuścił kokpit cały, ale uderzył głową w barierę i o ile nie czuje, aby coś mu się stało, o tyle zweryfikuje to dopiero przyszłotygodniowe badanie. Junior Mercedesa jest świeżo po wyleczeniu kontuzji kręgosłupa, którą odniósł w podobnych okolicznościach podczas zawodów Race of Champions i w następstwie której ominął dwa pierwsze wyścigi sezonu.
Spytany czy może potwierdzić, że nic mu się nie stało, Wehrlein odparł: „Tak, mam taką nadzieję. Znów dotknąłem głową bariery, więc w przyszłym tygodniu będę musiał wykonać kolejne badanie pleców. Zobaczymy".