Jenson Button być może ma przed sobą jeszcze tylko trzy starty w Formule 1. Zamiast koncentrować się na smakowaniu ich, były mistrz świata wygląda końca sezonu.
„Odliczam wyścigi". - wyznał portalowi Motorsport.com. „W zasadzie chciałbym, aby rozgrywały się tydzień po tygodniu".
Spytany, czy wzywa plaża, 36-latek odparł:
„Nie, plaża nie, ale wiele innych rzeczy. Nie pojawiam się na plaży, chyba że po to, aby ją przebiec i wskoczyć do morza!"
„Przyszły rok zapowiada się bardzo ekscytująco".
Kierowca duetu McLaren-Honda nie zgodził się, że wyczekiwanie ostatnich zawodów jest dziwne.
„Nie, ani trochę". - powiedział.
„Uwielbiam prowadzić bolid, to zabawa. Choć nie taka jak kiedyś - ale nie przez to, że startuję już tak długo, tylko w wyniku zmian w F1".
„Ale nadal ten sport podoba się człowiekowi. Gdy stoisz na starcie w Austin, słyszysz hymn, atmosfera jest niewiarygodna".„(...) Ostatni wyścig w Abu Zabi będzie bardzo wyjątkowy. Będą ze mną rodzina i przyjaciele. Tak naprawdę czekam na to".
Button zastępowany na sezon 2017 przez Stoffela Vandoorne'a, teoretycznie może wrócić do startów w królowej sportów motorowych w 2018 roku. Mówi o takim scenariuszu i on sam, i zespół.
Teraz jednak Brytyjczyk przekazał, że na obecny moment nie planuje powrotu.
„Nie mam celu, aby znów się ścigać". - oświadczył.
„Ale za sześć miesięcy mogę tego zapragnąć". - dodał.
2016-10-28 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Button nie może się doczekać mety ostatniego wyścigu