Słynny Ross Brawn przyznał, że oddał funkcję szefa Mercedesa w Formule 1 po sezonie 2013 ze względu na przyjście do ekipy obecnie dowodzącego nią "Toto" Wolffa i pomagającego w kierowaniu stajnią 3-krotnego mistrza świata kierowców z lat 70. oraz 80. Nikiego Laudy, którzy zawiedli jego zaufanie.
Brytyjczyk opuścił Srebrne Strzały akurat przed tym, jak zespół z Brackley zaczął dominować. Utytułowany 61-latek od tamtej pory pozostaje na emeryturze, mimo otrzymywania ofert powrotu do F1.
Teraz Brawn zdradził kulisy swojego odejścia z Mercedesa w książce wydanej wspólnie z Adamem Parrem, byłym prezesem Williamsa.
„W Mercedesie narzucono mi ludzi, którym nie mogłem ufać". - tłumaczy Brawn.
„Nigdy nie wiedziałem tak naprawdę, co będą próbowali zrobić. Niki mówił mi jedno, a potem słyszałem, że mówił coś innego".Brawn też przypomniał historię, jak został skrytykowany przez Wolffa podczas prywatnej rozmowy Austriaka z polskimi korzeniami z Colinem Kollesem. Były szef zespołów Jordan, Midland, Spyker, Force India, HRT oraz były doradca Caterhama nagrał tę konwersację i próbował szantażować nią "Toto".
„Zatem przyszło mi współpracować z ludźmi, którym nie mogłem ufać, którzy już mnie zawiedli". - kontynuuje Ross.
„Na początku 2013 roku odkryłem, że zakontraktowano do zespołu Paddy'ego Lowe'a (szefa technicznego - red.)
. Transfer zatwierdzono w Stuttgarcie. Gdy pytałem o to Toto i Nikiego, obwiniali się nawzajem".
„(...) Nie mogłem ufać tym ludziom, więc nie widziałem dla siebie przyszłości w teamie, chyba że poszedłbym na wojnę i ich usunął".Brawn świętował z Michaelem Schumacherem wszystkie jego siedem mistrzowskich tytułów, jako dyrektor techniczny najpierw Benettona, a potem Ferrari. Następnie wygrał sezon 2009 jako szef własnego zespołu Brawn GP, stworzonego na bazie fabrycznego teamu Hondy kupionego za symbolicznego dolara.
2016-10-19 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Brawn opuścił Mercedesa przez Wolffa i Laudę