Ross Brawn należący do nowego kierownictwa Formuły 1 wyraził chęć wyswobodzenia mistrzostw z tak zwanych "pay driverów", czyli kierowców płacących za starty.
Od niepamiętnych czasów część słabszych zespołów F1 ma skłonność do zatrudniania zawodników w oparciu nie o ich umiejętności, a przede wszystkim o skalę posiadanego wsparcia finansowego ze strony sponsorów.
Tego roku za "pay drivera" można uznać Marcusa Ericssona, czy Lance'a Strolla, choć drugi z wymienionych jest aktualnym mistrzem Europejskiej Formuły 3. Ale gdyby nie pieniądze ojca miliardera, 18-latek pewnie nie zostałby kierowcą wyścigowym F1 tak szybko.
Brawn pragnie poprawić sytuację budżetową mniejszych ekip, aby zawsze kontraktowały tylko najlepszych zawodników z dostępnych.
„Powinniśmy mieć 20 najlepszych kierowców na świecie, a w rzeczywistości z tyłu stawki aspekty komercyjne są rozważane przy wyborze zawodnika dużo silniej niż w czołówce". - tłumaczy dyrektor zarządzający ds. sportowych w Formule Jeden.
„W czołówce chodzi tylko o to, który kierowca jest najlepszy. Natomiast z tyłu stawki patrzy się kto jest najlepszy i może kto wnosi ze sobą sponsoring".
„Gdybyśmy mogli zapewnić mniejszym teamom wystarczająco solidną pozycję finansową, nie musiałyby podejmować takich decyzji. Myślę, że w ten sposób poprawiłaby się cała F1. Przychodziłoby do niej więcej Verstappenów niż mamy teraz".Bądź co bądź już dziś do Formuły 1 nie mogą dostać się kierowcy bez większych sukcesów, dzięki działaniu Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA), od 2016 roku wydającej superlicencję (prawo jazdy F1) z małymi wyjątkami tylko tym zawodnikom, którzy posiadają wystarczająco dużo punktów za wyniki uzyskane w innych seriach wyścigowych.
2017-03-07 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Brawn chce odesłać "pay driverów" z F1