Valtteri Bottas ostrzega Formułę 1 przed dopuszczaniem do takich incydentów, jak wczorajszy z fruwającą pokrywą kanału z przewodami w asfalcie, która uszkodziła mu bolid. Mogło skończyć się dużo gorzej.
Fin stracił całą trzecią sesją treningową na nowym torze w Baku, ponieważ pokrywa rozerwała karoserię samochodu Williamsa. Wyleciała w powietrze, gdy najechał na nią na zjeździe do alei serwisowej.
Ponadto odbijając się od bolidu jeszcze poleciała w stronę stojących blisko porządkowych, razem z odłamkiem auta. Szczęśliwie nikt nie został ranny.
Tak czy inaczej Bottas jest przejęty całą sytuacją.
„To niedopuszczalne". - powiedział.
„Mogło być gorzej, ponieważ porządkowi stojący na pitwall mieli dużo szczęścia. Część pokrywy minęła ich dosłownie o włos".
Jeden z głównych inżynierów Williamsa - Rob Smedley zwrócił uwagę, że pokrywa równie dobrze mogła uderzyć samego Bottasa.
„Gdyby wyleciała spod koła inaczej i trafiła do kokpitu, mielibyśmy do czynienia z zupełnie innym wypadkiem". - uświadamiał.
„Równie ważni są porządkowi. Gdy zobaczysz powtórkę, to uniknęliśmy kuli, bez dwóch zdań".W zeszłym miesiącu doszło do podobnego incydentu z pokrywą studzienki w Monako, która przebiła oponę Nico Rosbergowi i uszkodziła bolid Jensonowi Buttonowi.
Dodatkowo w Baku na pierwszym treningu poluzowane śruby mocujące jeden z krawężników na torze seryjnie przecinały kierowcom tylną lewą oponę.
2016-06-19 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Bottas przejęty incydentem z latającą pokrywą. "To niedopuszczalne"