Valtteri Bottas zasugerował na mecie GP Japonii, że wychodzi z kryzysu formy, który trapił go w poprzednich wyścigach Formuły 1.
Po zajęciu tydzień temu piątego miejsca w Malezji zawodnik Mercedesa przyznał się do trudności za kierownicą, jakich nie pamięta w swojej karierze.
Dziś na torze Suzuka został sklasyfikowany tylko jedną pozycję wyżej, ale trzeba wziąć poprawkę na fakt, że musiał odrabiać straty spowodowane karą cofnięcia na starcie za nieregulaminową wymianę skrzyni biegów.
W rozmowie z dziennikarzami Fin chwalił się dochodzeniem do ładu ze swoim kapryśnym samochodem.
„Wyścig był dobry, myślę, że ogólnie cały weekend był dużo lepszy - czułem się lepiej w bolidzie, no i wykręciłem najlepszy czas okrążenia w zawodach. To zawsze dobra rzecz". - mówił.
„Więc czekam teraz na Austin. Chcę po prostu znowu wygrać. Będę cisnął".Bottas dzięki realizowaniu innej taktyki od większości rywali pod koniec miał przewagę bardziej miękkich i świeższych opon. Doganiał na nich trzeciego Daniela Ricciardo, ale nie zdążył wyprzedzić.
„Byłem bardzo blisko". - komentował.
„Na koniec moje tempo było naprawdę dobre, (...) tylko zostało za mało okrążeń. Szkoda tego. Sądzę, że pojechałem dość solidne zawody. Czwarte miejsce nie jest zbyt dużą nagrodą za nie".Bottas już nie ma realnych szans na mistrzostwo świata, ale może jeszcze zostać wicemistrzem. Po wycofaniu się Sebastiana Vettela z dzisiejszego wyścigu traci tylko 13 punktów do reprezentanta Ferrari.
„To zdecydowanie dobry cel". - powiedział o perspektywie prześcignięcia Niemca.
„Nie toczy się walka o mistrzostwo - sytuacja sprzyja Lewisowi (Hamiltonowi)
, ale zrobię wszystko co mogę, aby zdobyć tę drugą pozycję".
2017-10-08 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Bottas odżył na Suzuce