Valtteri Bottas przekonuje, że jest jeszcze "trochę za wcześnie", aby został kierowcą numer 2 w Mercedesie i skupił się na wspieraniu Lewisa Hamiltona w walce o tegoroczne mistrzostwo świata Formuły 1.
Na osiem rund przed końcem sezonu strata Fina do przewodzącego klasyfikacji generalnej Sebastiana Vettela wzrosła do 41 punktów. Tymczasem Hamilton zbliżył się do zawodnika Ferrari na 7 oczek.
Już przed wyścigiem o Grand Prix Belgii szef Mercedesa w królowej sportów motorowych "Toto" Wolff przyznał, że może zacząć faworyzować jednego ze swoich kierowców, aby zwiększyć szansę teamu na obronienie obu tytułów.
Jednak Bottas wciąż widzi dla siebie szansę na dogonienie głównych pretendentów do korony i nie chce się poddać.
„Myślę, że jeśli dobrze sobie poradzę, zdobędę pole position i ucieknę reszcie, to wszystko jest też w moich rękach". - mówi.
„Nadal mamy do przejechania osiem wyścigów, jest dużo punktów do zdobycia".„Kierowcy wyprzedzający mnie w tabeli jeszcze nie odpadli z żadnego wyścigu. Oczywiście miejmy nadzieję, że nie spotka to naszego zespołu, ale można nie ukończyć zawodów. Niemniej nie myślę o tym w ten sposób, nie dopuszczam do głowy negatywnych myśli".
„Rozumiem, że w pewnym momencie zespół chce naprawdę postarać się o mistrzostwo i upewnić, że jeden z jego kierowców je zdobędzie... ale jest trochę za wcześnie na to".
„Praktycznie musimy podchodzić do każdego wyścigu z osobna. W każdych zawodach mamy inne sytuacje".
2017-08-30 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Bottas o roli kierowcy numer 2 w Mercedesie: Trochę za wcześnie na to