Valtteri Bottas mimo wyraźnej porażki z Lewisem Hamiltonem w sezonie 2017 Formuły 1 nie zamierza zaakceptować pozycji "kierowcy numer 2" w Mercedesie i liczy na poprawę wyników w przyszłym roku.
Fin po przyjściu do najlepszego zespołu radził sobie dość nieźle przez pierwszą połowę sezonu, ale w drugiej mając trudności z bolidem i oponami został wyraźnie w tyle za gwiazdą teamu. Na jedne zawody przed końcem rywalizacji traci 65 punktów do Hamiltona, który już wcześniej zapewnił sobie mistrzostwo świata. W pewnym momencie różnica między nimi wynosiła nawet 87 oczek.
Komentując całą sytuację jeszcze przed ostatnim Grand Prix Brazylii Bottas zadeklarował, że wciąż wierzy, iż stać go na pokonywanie Brytyjczyka - i wolałby w ogóle nie startować niż pogodzić się z graniem drugich skrzypiec w stajni.