Valtteri Bottas zaprzeczył, że będzie miał za zadanie blokować Sebastiana Vettela w jutrzejszym wyścigu Formuły 1 o GP Austrii.
Podczas gdy Fin zdobył pole position do zawodów na Red Bull Ringu, jego partner z Mercedesa - Lewis Hamilton wylądował dopiero na ósmym polu startowym. Brytyjczyk był trzeci w kwalifikacjach, ale ma karę cofnięcia o 5 pozycji za nieregulaminową wymianę skrzyni biegów.
W tej sytuacji Mercedes teoretycznie mógłby chcieć, aby Bottas pomógł Hamiltonowi w walce o mistrzowski tytuł z Sebastianem Vettelem, spowalniając kierowcę Ferrari, który ruszy bezpośrednio za nim.
Jednak Valtteri oddalił tego typu podejrzenia.
„Z tego co widziałem w przedwyścigowych notatkach, nie mamy takiego planu". - mówił.
„Musimy skupić się na tym, by spróbować dobrze wystartować. Musimy wygrać".„Lewis może odrabiać straty ze swojej pozycji startowej. Jeżeli zaczynasz pogrywać, robi się niebezpiecznie. W przypadku, gdy bolid z tyłu będzie miał do dyspozycji DRS i cień aerodynamiczny, wystarczy jeden błąd, aby mógł odebrać ci zwycięstwo".Teorii dziennikarzy zaprzeczył też Hamilton.
„Dla Valtteriego zwalnianie nie ma sensu, zatem będzie cisnął jak tylko może, żeby wygrać". - powiedział.
Trzy lata temu Hamilton przebił się w Austrii z miejsca dziewiątego na drugie i finiszował mniej niż dwie sekundy za zwycięzcą. Gdyby nie długie pit-stopy, może nawet by wygrał.
Wicelider punktacji nie nastawia się, że jutro znów zdoła jeszcze powalczyć o triumf, aczkolwiek nie wyklucza podobnego przedarcia się przez stawkę.
„Valtteri był najszybszy przez cały weekend, więc nie chodzi mi to po głowie w tej chwili". - tłumaczył.
„Jestem całkiem pewny, że wtedy była większa różnica w szybkości względem innych bolidów".
„Teraz coś takiego jest mniej prawdopodobne niż wówczas, ale dam z siebie wszystko i oczywiście będę szczęśliwy, jeżeli zdołam wrócić do czołówki".
2017-07-08 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Bottas nie będzie specjalnie blokował Vettela