Nowy bolid Mercedesa w Formule 1 aktualnie znajduje się poza zasięgiem wszystkich pozostałych, stwierdził Valtteri Bottas po pierwszym dniu drugiej połowy testów przed sezonem 2016.
Wczoraj wreszcie założono do Srebrnej Strzały miękkie opony i Nico Rosberg od razu wykręcił nią najlepszy czas. Bottas samochodem Williamsa zajął drugie miejsce ze stratą zaledwie 0,207 sekundy, ale jechał na ultramiękkiej mieszance, na torze Barcelona-Catalunya lepszej o około 1,2 sekundy na okrążeniu.
Za głównego rywala Mercedesa uważa się Ferrari, lecz Sebastian Vettel o ile był najszybszy na pierwszych testach, o tyle jadąc jak Bottas na najbardziej przyczepnych slickach uzyskał rezultat lepszy niż teraz Rosberg tylko o 0,212 sekundy.
Mimo tego Rosberg stwierdził we wtorek, że Ferrari jest "blisko" Mercedesa. Jednak według Bottasa mistrzom świata nie zagraża nikt.
„Są we własnej lidze na ten moment". - powiedział.
„To fakt".
„Myślę, że będzie ciężko komukolwiek podjąć z nimi walkę na początku".
Z drugiej strony, Bottas nadal wierzy w możliwość dogonienia Mercedesa podczas samego sezonu.
„Robimy co możemy, sezon będzie długi i mamy jeszcze poprawki na pierwszy wyścig w Melbourne. Miejmy nadzieję będą działać. Jeszcze nie traćcie wiary". - przekazał kibicom.
Jednak Fernando Alonso powiedział:
„Mercedes musiałby zrobić coś katastrofalnego, aby przegrać. Nie sądzę, by ktokolwiek mógł znaleźć takie osiągi, jak oni".Williams na poziomie Ferrari?Felipe Massa wcześniej typował Williamsa do rywalizowania tego roku o 3. pozycję w klasyfikacji generalnej konstruktorów z Red Bullem i Force India, lecz według Bottasa ich team jest nadal za szybki dla drugiej z wymienionych ekip, jednocześnie ma szansę ścigać się z Ferrari.
„Mercedes wygląda na bardzo mocnego, Ferrari i Red Bull też, ale myślę, że jesteśmy mniej więcej na poziomie Ferrari i Red Bulla". - ocenił.
„Ciężko określić to szczegółowo, aczkolwiek było miło dzisiaj nieco bardziej przycisnąć i patrzeć, jak ładnie schodzimy z czasem okrążenia".
2016-03-02 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Bottas: Mercedes jest we własnej lidze