Bolidy Formuły 1 nowej generacji na sezon 2017 mają tak szybko pokonywać zakręty, że będą poddawać kierowców przeciążeniom nawet blisko dwukrotnie większym niż obecne.
Informuje o tym portal Motorsport.com, powołując się na informacje zdobyte od głównego projektanta jednego z zespołów.
Według ostatnich wiadomości, planowana na przyszły rok rewolucja techniczna przyśpieszy F1 o 4-5 sekund na okrążeniu.
Szacuje się taki wzrost tempa mimo, że nowe bolidy będą wolniejsze na prostych. Przez większą szerokość samochodu i jego kół wzrośnie opór powietrza. Dochodzi do tego większa waga auta.
Przykładowo, przyszłoroczne wozy mają rozpędzać się o co najmniej 10 km/h mniej na torze Barcelona-Catalunya.
Za to przejadą o około 35 km/h szybciej niż obecnie pokonywany bez odjęcia gazu zakręt numer 3 gospodarza GP Hiszpanii. Zamiast 240 km/h, będą pędzić na nim mniej więcej 275 km/h.
Aktualnie na tym łuku zawodnicy stawiają czoła przeciążeniu bocznemu o wartości około 3G, w nowych bolidach wzrośnie ono do około 5,5G.
To górny próg przeciążeń, jakim poddawano kierowców F1 kiedykolwiek.
Tak duża siła będzie poważnym obciążeniem również dla opon.
Hamilton przestrzegaTymczasem mistrz świata Formuły 1 Lewis Hamilton ostatnio powtórzył swoje zastrzeżenia co do zwiększania docisku bolidów w kontekście jakości wyścigów.
„Myślę, że potrzebujemy więcej przyczepności mechanicznej i mniej zakłóceń przepływu powietrza zostawianego za samochodem, aby można było zbliżyć się do rywala i go wyprzedzić". - mówił.
„Przyśpieszcie bolidy o 5 sekund na okrążeniu za pomocą lepszej aerodynamiki i nic się nie zmieni - będziemy tylko szybciej jeździć".
„Wypowiadam się jako ktoś, kto kocha F1 i kocha się ścigać. Nie mam rady na wszystko - ale wiem, że szykowany zmiany nie poprawią atrakcyjności wyścigów".
2016-03-31 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Bolidy F1 nowej generacji na sezon 2017 straszą przeciążeniami 5,5G na zakrętach