Pracownicy zespołów Formuły 1 są zadowoleni z wyglądu zupełnie nowych bolidów na przyszły rok, poinformował dyrektor techniczny Ferrari - James Allison.
W ostatnich latach samochody F1 częściej raziły niż imponowały kształtami. Głównie przez dziwaczne nosy, które najpierw były załamane na środku, a potem zaczęły mieć wystającą końcówkę, budzącą różne niekorzystne skojarzenia.
Przygotowując rewolucję techniczną na sezon 2017 ustalono przepisy specjalnie tak, aby auta królowej sportów motorowych odzyskały wdzięk.
Według Allisona, konstruującym je podobają się osiągane efekty.
Bolidy nowej generacji będą m. in. szersze, zyskają szersze opony i niższe, a zarazem odchylone tylne skrzydło.
„Zespoły F1 koncentrują się na tym, aby ich bolidy możliwie najlepiej funkcjonowały niż się prezentowały. Jaki im wyjdzie wygląd, taki jest". - mówił Allison.
„Jednak każdy z nas - albo przynajmniej zdecydowana większość - chce, aby samochody były piękne, aby rodziły je takimi przepisy F1".
„(...) Zrobiliśmy mały krok do przodu pozbywając się parę lat temu tych okropnie wyglądających nosów, a przyszłoroczny regulamin jest bardzo świadomą próbą uczynienia bolidów jednocześnie niewiarygodnie szybkimi oraz pięknymi".
„Proporcje nowych samochodów F1 sa bardzo atrakcyjne".
„Dla tych z nas, którzy mają szczęście obserwować jak powstają, wyglądają ładnie".
„Wyczekuję ujrzenia ich w akcji na torze".
2016-06-23 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Bolidy F1 nowej generacji na sezon 2017 podobają się pracującym nad nimi