Kevin Magnussen liczy, że bolidy Formuły 1 nowej generacji będą mniej podatne na jego największy grzech za kierownicą.
W 2017 roku zespoły F1 wystawią zupełnie inne samochody, przede wszystkim posiadające więcej docisku aerodynamicznego i przyczepności mechanicznej.
Magnussen tłumaczy, że ma skłonność do prób jeżdżenia bolidem szybciej niż się da i charakterystyka nowych pojazdów powinna załagodzić ten problem.
„Jestem kierowcą, którego kłopotem jest zwykle przedobrzanie. Mam naturalną tendencję do jeżdżenia ponad możliwości maszyny". - cytuje Duńczyka portal Motorsport.com.