Bolidy Formuły 1 nowej generacji będą jeździć "jak po szynach", przewiduje Pirelli.
W 2017 roku F1 przejdzie kolejną rewolucję techniczną, która ma przynieść zdecydowanie szybsze samochody. Aby takie były, przygotowano w przepisach zmiany dające duży wzrost przyczepności mechanicznej i aerodynamicznej. Między innymi zostaną poszerzone opony.
Pirelli spodziewa się, że nowe pojazdy będą znakomicie trzymać się na zakrętach. Co oczywiście nie oznacza łatwości w ściganiu się nimi. Wszak kierowca wciąż będzie musiał prowadzić wóz możliwie najbardziej na granicy, aby jechać jak najszybciej.
„Skręcając bolidem z taką przyczepnością - jeśli samochody będą szybsze o 5 albo 6 sekund na okrążeniu - zawodnik niewątpliwie odczuje dużą różnicę". - powiedział serwisowi Autosport szef Pirelli w sportach motorowych Paul Hembery.„Te auta mogą jeździć jak po szynach. Kierowca może czuć taką przyczepność, że będzie jechał bardziej jak po szynach niż na limicie".